niedziela, 28 maja 2017

Debiut - Treningowe zawody agility trial

21 maja debiutowałyśmy na treningowych zawodach agility trial w małej lubelskiej wsi, Dąbrówce. Cała atmosfera zawodów była naprawę genialna, w trakcie czekania na nasz start nie odczuwałam stresu, jaki towarzyszył mi jeszcze przed wyjazdem z domu, było miło i bardzo przyjemnie. Przed naszym startem pomagałam podczas biegów, więc jeszcze bardziej się uspokoiła i rozluźniłam.

Fot. Aleksandra Górecka

niedziela, 21 maja 2017

III Lubelski fotospacer - relacja

W ubiegłą niedzielę (tj. 14 maja) odbyła się już 3 edycja lubelskiego fotospaceru z psami. Tak jak w poprzednich dwóch edycjach ( I i II) nie mogło nas tam zabraknąć, gdyż spotkania się z tyloma fajnymi ludźmi i spędzenia tak miło czasu, grzech sobie odpuścić. Atmosfera jak zawsze była bardzo miła, a pogoda dokładnie w ten weekend nam się tak pięknie unormowała i ociepliła, więc siedzenie na zewnątrz było czystą przyjemnością!

by. White Eyed Husky

sobota, 13 maja 2017

Majowy spacer

Dzisiaj byłyśmy na ponad dwu godzinnym spacerze z super ekipą czyli Cedrą i Wiktorią, oraz Tiko i Zuzią. Dawno nie byłyśmy na takiej wieczornej wędrówce, i było naprawdę bardzo miło i klimatycznie. Chyba nareszcie zaczyna robić się ciepło, miejmy nadzieję, że ten szare i zimne dni wrócą dopiero jesienią, bo już nie mogę doczekać się lata!

fot. Zuzia Nowicka

środa, 3 maja 2017

Trening życia - czyli jak w jeden dzień nauczyć się stref?


1 i 2 maja byłyśmy na treningach agility w naszym klubie. Od 5 marca trenujemy pod okiem Kai Bukowskiej. Od tego czasu miałyśmy już parę szkoleń, jedne były lepsze inne gorsze, ale trening, który odbył się 1 maja przebił wszystkie inne.

niedziela, 30 kwietnia 2017

Powracamy!

Wracamy na bloga, mam nadzieję, że teraz na dłużej. Czas, którego nie miałam przez ostatnie miesiące, wrócił (i to ze zdwojoną siłą), dzięki czemu możemy na nowo wrócić do naszej małej działalności na blogspocie :).

piątek, 24 lutego 2017

Wakacje 2016 - powrót do przeszłości

Po 6 miesiącach od zakończenia wakacji, nareszcie udało mi się zmontować materiały, które wówczas kręciłam, w sumie było to spowodowane nie tyle moim lenistwem, co po prostu brakiem możliwości do zrobienia podobnej produkcji. Ale proszę państwa oto na youtube'a wszedł "świeżutki" film, w małej części obrazujący nas. Nie jest to żadna hollywoodzka produkcja, sama nie jestem z tego do końca zadowolona, ale pierwszą współpracę z nowym programem mam za sobą z lepszym lub gorszym skutkiem. Nie wspominam tutaj o samym montażu, ale również moje kadry nie są najlepsze (przepraszam za te małe trzęsienia ziemi!), a także patrzę na pracę w agility i jednak te pół roku zmieniło całkiem sporo, głównie w slalomie, który przyspieszył dwukrotnie w porówaniu do tych początków, ale to wszystko jest mało ważne. Ja się cieszę, że wreszcie mam uporządkowane to, co robiłam w ciągu tych letnich miesięcy, mimo że perfekcją tego nazwać się nie da, ale nie wszystko musi być idealne, żeby po prostu budziło dobre wspomnienia ;).

Ps. Oczywiście zachęcam do oglądania w HD!

 

Pozdrawiamy H&F

niedziela, 19 lutego 2017

O tym, co u nas słychać

Z racji, że nie mam czasu, a aktualnie siły na napisanie, a raczej zrealizowanie moich pomysłów na posty, to muszę na razie pozostać przy krótkiej i mniej wymagającej formie notek. Dzisiaj, więc jak to na bardziej pamiętnikowy blog przystało, o tym, co u nas słychać.

Fot. Emilia Wójcik

niedziela, 29 stycznia 2017

Trixie rindfleisch creme premio - pasztet wołowy


Pod koniec września ubiegłego roku zawarłyśmy współpracę ze sklepem zoologicznym Fera.pl. W połowie stycznia dostałyśmy od nich kolejną paczkę z produktami do przetestowania. Dzisiaj przychodzę do was z recenzją pasztetu wołowego z serii Premio od Trixie.


sobota, 21 stycznia 2017

Ferie

16 stycznia rozpoczęły się nam ferie, więc już prawie od tygodnia leniuchujemy w domu i nabieramy sił. Nie robimy nic ciekawego. Po prostu wypoczywamy. Oczywiście chodzimy na spacery, sztukujemy, uczymy się nowych rzeczy, ale nic poza tym.


sobota, 14 stycznia 2017

Postanowienia na rok 2017

Nadszedł rok 2017. Całkowicie nowy, gotowy na realizację marzeń. A jednak, jeżeli chodzi o bloga nie zaczynam go to jak bym chciała (2 tygodniowe opóźnienie to nie to, do czego dążę). Ale! Nie przedłużając, zapraszam was do czytania czegoś, co faktycznie oddaje tytuł wpisu.