wtorek, 1 kwietnia 2014

Kąpiel - czyli comiesięczna rutyna.


Hej.
Pierwsze pytanie z waszej strony: „Dlaczego post w środku tygodnia?” Dlatego, że na piątek mam dużo rzeczy do opisania, więc nie będę was męczyć i zakopywać tego posta, na kiedy indziej. Dla waszej wiadomości w piątek, jak zwykle oczywiście ukaże się notka. 

Postanowiłam poruszyć temat kąpieli psa. Jak wiemy wszyscy kąpiemy psa według własnych harmonogramów, a nie poprzez informacje w Internecie. Jednak najczęstszą informacją jaką możemy znaleźć na forach, portalach społecznościowych i blogach, jest taka, żeby naszego pupila kąpać co miesiąc. Ja osobiście myje Fionę właśnie raz w miesiącu, jednak inne psy w moim domu, co pół roku lub, co 3 miesiące. Jednak na coś takiego trzeba psa przygotować, aby nie skończyło się to zadrapaniami na naszych rękach oraz traumie naszego psa. Ja osobiście podaję wam tu mój sprawdzony sposób i nie wszyscy muszą się z nimi zgadzać. 

Krok pierwszy, lejemy wodę do wanny tak żeby było około 10cm ( pamiętaj woda nie może być gorąca ani zimna). Krok drugi, wsadzamy psa, wcześniej przygotowując sobie ulubione smakołyki naszego pupila i zaczynamy cały powolny proces. Bierzemy ( na przykład) ciasteczko i wrzucamy je do wanny, żeby pies mógł sobie je wyłowić i zjeść tym samym zapoznając się z wodą. Krok trzeci, polewamy psa wodą i za grzeczne zachowanie wrzucamy drugi smakołyk ( dwa lub trzy razy powtarzamy całą sesje). Krok czwarty, przechodzimy do mycia psa, jeżeli pies jest już wystarczająco mokry wlewamy szampon i myjemy całego psa, po zakończonej czynności dajemy psu smakołyk ( ciastka nie wrzucamy już do wody, pamiętajmy jest w niej już szampon). Krok piąty, płuczemy psa wodą i po zakończonej czynności dajemy psu smakołyk. Krok piąty, wyjmujemy psa na ręcznik i zaczynamy wycierać.

Tutaj macie całą sesję opisaną jak myłam Czarka.


Przygotowujemy rzeczy

Rozkłdamy ręcznik

lejemy wodę

Tutaj zdjęcie jak pies by wyglądał przyczepiony (Czarek stoi spokojnie, więc nie jest przyczepiony)

Tutraj wrzucamy smkaołyka

Oblewamy psa wodą

Mokry pies :D

Nakładamy szampon

Myjemy :3

Opłukany pies

Wycieramy psa


Czeszemy psa
Mam nadzieję, że post się podobał.
Pozdrawiamy Hania&Fiona

9 komentarzy:

  1. Słodko wygląda "mokry pies" ♥
    Nie miałam okazji zobaczyć jeszcze Twojego drugiego psa, ale Czaruś jest naprawdę śliczny :)
    Ja myję moją sucz gdzieś co pół roku, w lecie częściej (dla ochłody) :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czemu nie piszesz też o nim bloga?:) Bardzo fajna kąpiel!:D

    OdpowiedzUsuń
  3. To też Twój pies? :)
    Ja próbowałam zachęcić szynką i nie wiadomo czym jeszcze ale to na nic. Wychodzi na to, że kąpię psa dwa razy w roku latem, jak jest ciepło na dworze to wtedy może stać np. na trawie. A takiego wielkoluda na ręcę nie wezmę i nie włożę do wanny :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajnie to opisałaś, przydatna notka;)
    Łopcio ma już ogromną traumę i trzeba by naprawdę dużo zachodu, żeby to odkręcić, o ile by się dało. Przy kąpieli i ja, i Łopcio chcemy, żeby to trwało jak najkrócej, więc działamy jak najszybciej. Pian nigdy nie lubił wody i już jej nie polubi, no cóż… ale jakoś dajemy radę i jest szybciutko po stresie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam taki sam szampon! :D
    Przydatna notka :)

    http://okruszek-moj-psi-przyjaciel.blogspot.com/

    POZDRAWIAMY H&O

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny fajny post :)
    szkoda że tylko jeden piesek (który jest uroczy <3 ) ale ważne że w ogóle był post ^^
    Pozdrawiamy! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie psy w kąpieli wyglądają na takie nieszczęśliwe...;p
    Ja myję Myszastego inaczej - nie nalewam wody do wanny tylko polewam go prysznicem. Stoi grzecznie bo jest przyzwyczajony od małego:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny post :)
    Ja dzisiaj kąpałam Lunę

    Pozdrawiamy Ola&Luna

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jeden właściciel psa chciałby aby jego pies tak cierpliwie znosił mycie jak Czarek. Wygląda na takiego spokojnego.
    http://szkolenie-psow-doberman.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń